kode adsense disini
Hot Best Seller

Nie ma

Availability: Ready to download

Nie ma kogoś. Nie ma czegoś. Nie ma przeszłości. Nie ma pamięci. Nie ma widelców do sera. Nie ma miłości. Nie ma życia. Nie ma fikcji. Nie ma właściwego koloru. Nie ma komisji. Nie ma grobu. Nie ma siostry. Nie ma klamek. Nie ma niebieskich tulipanów. Nie ma „nie ma”. Rozmówcami Szczygła są ludzie z różnych światów: czeska poetka, ukraiński żołnierz, polska księgowa, albańs Nie ma kogoś. Nie ma czegoś. Nie ma przeszłości. Nie ma pamięci. Nie ma widelców do sera. Nie ma miłości. Nie ma życia. Nie ma fikcji. Nie ma właściwego koloru. Nie ma komisji. Nie ma grobu. Nie ma siostry. Nie ma klamek. Nie ma niebieskich tulipanów. Nie ma „nie ma”. Rozmówcami Szczygła są ludzie z różnych światów: czeska poetka, ukraiński żołnierz, polska księgowa, albański malarz, izraelska pisarka, a także ojciec reportera, z którym autor wybiera się ostatni raz w życiu do Pragi. Nad książką unosi się rada, którą dała autorowi Hanna Krall: Wszystko musi mieć swoją formę, swój rytm, panie Mariuszu. Zwłaszcza nieobecność.


Compare
kode adsense disini

Nie ma kogoś. Nie ma czegoś. Nie ma przeszłości. Nie ma pamięci. Nie ma widelców do sera. Nie ma miłości. Nie ma życia. Nie ma fikcji. Nie ma właściwego koloru. Nie ma komisji. Nie ma grobu. Nie ma siostry. Nie ma klamek. Nie ma niebieskich tulipanów. Nie ma „nie ma”. Rozmówcami Szczygła są ludzie z różnych światów: czeska poetka, ukraiński żołnierz, polska księgowa, albańs Nie ma kogoś. Nie ma czegoś. Nie ma przeszłości. Nie ma pamięci. Nie ma widelców do sera. Nie ma miłości. Nie ma życia. Nie ma fikcji. Nie ma właściwego koloru. Nie ma komisji. Nie ma grobu. Nie ma siostry. Nie ma klamek. Nie ma niebieskich tulipanów. Nie ma „nie ma”. Rozmówcami Szczygła są ludzie z różnych światów: czeska poetka, ukraiński żołnierz, polska księgowa, albański malarz, izraelska pisarka, a także ojciec reportera, z którym autor wybiera się ostatni raz w życiu do Pragi. Nad książką unosi się rada, którą dała autorowi Hanna Krall: Wszystko musi mieć swoją formę, swój rytm, panie Mariuszu. Zwłaszcza nieobecność.

30 review for Nie ma

  1. 4 out of 5

    NerwSlowa

    Wiecie co? Tym wszystkim ludziom, którzy uważają, że "w Polsce nie ma dobrej literatury", "Polacy nie potrafią pisać", "jak sztuka, to tylko zagraniczna", "nie czytam polskich książek, bo po co" polecam zajrzeć na moje lektury 2018 roku i naprawdę dobrze i uważnie im się przyjrzeć. Książka Mariusza Szczygła, wybitnego polskiego reportażysty, jest bowiem kolejnym dowodem na to, że w Polsce też pisze się arcydzieła. "Nie ma" to zbiór reportaży, historii osób i miejsc, których już nie ma, albo w któr Wiecie co? Tym wszystkim ludziom, którzy uważają, że "w Polsce nie ma dobrej literatury", "Polacy nie potrafią pisać", "jak sztuka, to tylko zagraniczna", "nie czytam polskich książek, bo po co" polecam zajrzeć na moje lektury 2018 roku i naprawdę dobrze i uważnie im się przyjrzeć. Książka Mariusza Szczygła, wybitnego polskiego reportażysty, jest bowiem kolejnym dowodem na to, że w Polsce też pisze się arcydzieła. "Nie ma" to zbiór reportaży, historii osób i miejsc, których już nie ma, albo w których życiu to "nie ma" mocno się z jakiegoś powodu zakorzeniło. Wszystkie połączone są wspólnym mianownikiem tematycznym, wszystkie pisane są z wrażliwością, akceptacją przemijalności i wyczuciem. I dla takiej prozy, proszę państwa, warto czytać. Po prostu. Idealny prezent dla wrażliwców, must-read 2018 roku i jedna z najlepszych książek tego rocznika. Jestem zachwycona. Znów. PS A fragmenty "osobiste" - o ojcu, kocie i partnerze - to małe arcydzieła literatury. PS 2 Tak, zamierzam przeczytać wszystkie książki, które Szczygieł napisał. I wrócić do regularnej lektury Dużego Formatu.

  2. 5 out of 5

    Wiola Myszkowska

    Bardzo ważna dla mnie książka. Nic na to nie poradzę.

  3. 4 out of 5

    Izabela Mizia

    "Kiedy 8 marca na ulice wychodzą kobiety ze swoimi postulatami, a ja razem z nimi, niejednokrotnie odmawia się mi prawa do własnego feminizmu. Tylko dlatego, że "jesteś facetem, nie zrozumiesz". Stoję przecież po drugiej stronie barykady. A ja wiem, ile zarabiałam i jak byłam traktowana, a ile zarabiam i jak jestem traktowany. Mam porównanie. Wiem! Staram się, jak umiem, łączyć te dwa światy w sobie, bo jeden nie istnieje bez drugiego, a drugi wynika z pierwszego."

  4. 5 out of 5

    Panna Zuzanna

    Może kiedyś ochłonę i odważę się napisać osobista recenzję tego cuda, ale na razie jestem zdolna tylko do tego, aby dać tej ksiażce 10 gwiazdek.

  5. 5 out of 5

    Maciej Barabasz

    Dystansuję się od tej książki. Na mój sceptyczny odbiór składa się przede wszystkim egzaltacja autora przejawiająca się w przypisywaniu tytułowi "NIE MA" jakichś metafizycznych wręcz znaczeń; irytujące jest też wymuszone nadawanie niektórym spośród zebranych tekstów niekonwencjonalnej formy. "NIE MA" to zwyczajny zbiór reportaży Szczygła - bardzo dobrych (m.in. "Kompot przed końcem świata"), niezłych, ale i zupełnie przeciętnych.

  6. 5 out of 5

    Monika

    Ta książka bardzo mnie zaskoczyła. Spodziewałam się reportaży, lub jednego dłuższego reportażu. Znalazłam w niej dwa kapitalne reportaże, jeden bardzo dobry i kilkanaście ... impresji? refleksji? przemyśleń? Mnie się skojarzyły trochę z Instagramem i tymi krótkimi filmami - instastories. A nawet samymi zdjęciami na Instagramie, szczególnie fragment Przywłaszczenie. Niektóre z tych impresji wydały mi się zbyt błahe, niewarte uwiecznienia. Czy o wszystkim trzeba pisać? czy wszystko warto komuś pow Ta książka bardzo mnie zaskoczyła. Spodziewałam się reportaży, lub jednego dłuższego reportażu. Znalazłam w niej dwa kapitalne reportaże, jeden bardzo dobry i kilkanaście ... impresji? refleksji? przemyśleń? Mnie się skojarzyły trochę z Instagramem i tymi krótkimi filmami - instastories. A nawet samymi zdjęciami na Instagramie, szczególnie fragment Przywłaszczenie. Niektóre z tych impresji wydały mi się zbyt błahe, niewarte uwiecznienia. Czy o wszystkim trzeba pisać? czy wszystko warto komuś powiedzieć, przekazać? Inne wydały mi się wartościowe i dawały mi okazję do własnych refleksji na jakiś temat. Teraz jak się zastanawiam - może ktoś inny uzna te fragmenciki, błahe dla mnie, za cenne dla siebie? Może tak to po prostu jest. Jedno zdanie może być na różny sposób odebrane przez różnych ludzi, a cała książka to już w ogóle.

  7. 5 out of 5

    kari

    [PL] Szczygieł wypada umiarkowanie korzystnie w kolekcji krótkich form - wyraźnie widać, że ma swój schtick, który po kilku tekstach przestaje robić wrażenie. Obok świetnych i poruszających reportaży są tu szkice, może i ładnie napisane, ale dość puste, plus tekst o transseksualności, który zdążył się zestarzeć i w którego puencie Szczygieł dokonuje absolutnie niepotrzebnego samozaorania.

  8. 4 out of 5

    Tomek

    Są tu reportaże świetne, są i średnie. Przeczytać warto, życia nie zmieni.

  9. 5 out of 5

    Łukasz Przywarty

    Tu powinna być ocena, ale... nie ma. Kiedy za pierwszym razem próbowałem kupić „Nie ma”, okazało się, że... nie ma „Nie ma”. Moim zdaniem te dwa proste słowa to najcenniejsze słowa w całej książce. Wszystkie reportaże zawierają w sobie pierwiastek „nie ma”, jednak największa wartość książki kryje się gdzie indziej. Najważniejsze jest nasze osobiste „nie ma”. To, o którym mówimy z sentymentem, z żalem, a czasem z ulgą. To, które było kiedyś, i to, którego nie było nigdy. Szczygieł celowo nie używ Tu powinna być ocena, ale... nie ma. Kiedy za pierwszym razem próbowałem kupić „Nie ma”, okazało się, że... nie ma „Nie ma”. Moim zdaniem te dwa proste słowa to najcenniejsze słowa w całej książce. Wszystkie reportaże zawierają w sobie pierwiastek „nie ma”, jednak największa wartość książki kryje się gdzie indziej. Najważniejsze jest nasze osobiste „nie ma”. To, o którym mówimy z sentymentem, z żalem, a czasem z ulgą. To, które było kiedyś, i to, którego nie było nigdy. Szczygieł celowo nie używa słowa „strata”. Prawdopodobnie dlatego, że „nie ma” nie zawsze jest negatywne. Pozytywnym „nie ma” kończę tę recenzję. Nie ma powodu, aby nie przeczytać „Nie ma”.

  10. 4 out of 5

    madziar

    "Nie ma" Szczygła zapowiadało się na książkę idealną pod kątem pomysłu krążenia wokół tematu nieobecności, która zostawia ślad. Taka też jest na początku i w finałowym przypomnieniu głośnego reportażu "Śliczny i posłuszny", a zaraz po nim - bardzo osobistego wyznania o śmierci bliskiej osoby. W środku jest dla odmiany zupełnie inna, zgodnie ze słowami samego autora - opowieści płyną spokojnie jak górski strumyk, nie chcą być wodospadem, który wyrzuca z ogromną siłą w przestrzeń. Stonowany głos d "Nie ma" Szczygła zapowiadało się na książkę idealną pod kątem pomysłu krążenia wokół tematu nieobecności, która zostawia ślad. Taka też jest na początku i w finałowym przypomnieniu głośnego reportażu "Śliczny i posłuszny", a zaraz po nim - bardzo osobistego wyznania o śmierci bliskiej osoby. W środku jest dla odmiany zupełnie inna, zgodnie ze słowami samego autora - opowieści płyną spokojnie jak górski strumyk, nie chcą być wodospadem, który wyrzuca z ogromną siłą w przestrzeń. Stonowany głos dotyczący straty jest z jednej strony bardzo wyraźny na tle podobnych książek z ostatnich miesięcy, ale z drugiej zostawia pewien niedosyt, pochodzący z tego, że teksty są "nierówno" ze sobą zestawione (pewnie zamierzenie, bo Szczygieł już taki eksperyment robił...)

  11. 4 out of 5

    aleksandra

    Książkę skończyłam na wykładzie. Mea culpa. Wstyd. Na tymże wykładzie uroniłam kilka łez i przeczytałam kilka rozdziałów raz jeszcze. I teraz czuję dziwną pustkę. I mam kolejne „nie ma” w moim życiu- nie ma już więcej stron w „Nie ma” i źle mi z tym niemożliwie.

  12. 4 out of 5

    Kamil Sikorski

    Szczygieł nie jest moim kompletnie w moim stylu jeśli chodzi o literaturę faktu, reportaż. Strasznie miękki. Takie pisanie o niczym, pisać aby coś napisać. Książka teoretycznie o tym aby nie popadać w zapomnienie, a czuję że zapomnę ją jutro...

  13. 4 out of 5

    www.ksiazkawprezencie.pl

    Ale kiedy wszystko „zażre”, kiedy metoda zgra się z tematem, kiedy tekst dostanie epickiego oddechu, powstają wspaniałe reportaże, takie jak „Czytanie ścian” (o bardzo dziwnym samobójstwie i rozbiciu się „bani z poezją” nad głową tej, która została), „Nieznajomy wróg jakiś” (o bliźniaczej więzi, prawach logiki, które krępują człowieka i obłędzie), „Śliczny i posłuszny” (najbardziej znany tekst z tomu, traktat o bezmyślnym okrucieństwie czającym się w dobrych domach) oraz, stanowiący chyba najważ Ale kiedy wszystko „zażre”, kiedy metoda zgra się z tematem, kiedy tekst dostanie epickiego oddechu, powstają wspaniałe reportaże, takie jak „Czytanie ścian” (o bardzo dziwnym samobójstwie i rozbiciu się „bani z poezją” nad głową tej, która została), „Nieznajomy wróg jakiś” (o bliźniaczej więzi, prawach logiki, które krępują człowieka i obłędzie), „Śliczny i posłuszny” (najbardziej znany tekst z tomu, traktat o bezmyślnym okrucieństwie czającym się w dobrych domach) oraz, stanowiący chyba najważniejszy kontrapunkt dla mroku spowijającego sporą część tej książki, „Bilans Ewy” (zaczyna się od życia wtłoczonego w ramki Excela). czytaj dalej: http://www.ksiazkawprezencie.pl/mariu...

  14. 5 out of 5

    MariannaInAfrica

  15. 4 out of 5

    Klara

  16. 5 out of 5

    barbara

  17. 4 out of 5

    Lukasz Dembski

  18. 4 out of 5

    Lukasz Kucharski

  19. 4 out of 5

    Marcin Kusek

  20. 5 out of 5

    Marta

  21. 4 out of 5

    Aleksandra W.

  22. 5 out of 5

    Tomasz

  23. 4 out of 5

    Niedziela.Napalmowa

  24. 5 out of 5

    esven

  25. 4 out of 5

    Asia_k

  26. 5 out of 5

    Pau

  27. 4 out of 5

    Justyna Majewska

  28. 4 out of 5

    Rzeczek

  29. 5 out of 5

    Ania

  30. 5 out of 5

    Hanna

Add a review

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Loading...
We use cookies to give you the best online experience. By using our website you agree to our use of cookies in accordance with our cookie policy.